W tym artykule (6)
Pierwszą kostkę dostałem na święta w 2017 roku. To był MoYu MF3RS za około 40 zł, a pierwsze ułożenie z instrukcją w telefonie zajęło mi ponad trzy minuty. Przez kolejny rok kręciłem metodą warstwową, bo tak się wtedy uczyłem i tak było mi wygodnie. Jeśli ktoś dopiero zaczyna i nie wie, o co w tym wszystkim chodzi, ma u mnie osobny tekst o tym, czym jest speedcubing.
W grudniu 2018 roku miałem średnią około 45 sekund metodą warstwową, a mój ostatni czas ułożony w ten sposób to 38 sekund. Wtedy postanowiłem przesiąść się na CFOP, bo chciałem zejść niżej i wiedziałem, że przy metodzie warstwowej to się nie stanie. Poniżej opowiadam, z czego ta metoda się składa, ile jest przy niej nauki i jak wyglądała moja droga do pierwszego wyniku poniżej 20 sekund.
Czym właściwie jest CFOP
Nazwa to skrót od czterech etapów: Cross, czyli krzyż na pierwszej ścianie, F2L, czyli pierwsze dwie warstwy układane parami róg-krawędź, OLL, czyli orientacja ostatniej warstwy, oraz PLL, czyli permutacja ostatniej warstwy. To najpopularniejsza metoda wśród speedcuberów, choć istnieją też inne, na przykład Roux i ZZ. Ułożenie kostki tą metodą zajmuje średnio około 50-60 ruchów, wyraźnie mniej niż metodą warstwową dla początkujących.
Metodę rozwijali na początku lat 80. różni cuberzy, ale zestaw algorytmów OLL i PLL opracowała Czeszka Jessica Fridrich, urodzona w 1964 roku w Ostrawie, dziś profesor elektrotechniki i informatyki na Binghamton University w USA. W 1997 roku opublikowała metodę w internecie i stąd wzięła się nazwa metoda Fridrich.
Krzyż i F2L, czyli pierwsze dwie warstwy
Krzyż da się zawsze ułożyć w maksymalnie 8 ruchach i robi się go intuicyjnie, bez wkuwania algorytmów. F2L to już inna historia, bo mówimy o 41 standardowych przypadkach, w których wstawiamy do dwóch dolnych warstw parę złożoną z narożnika i pasującej do niego krawędzi. Zamiast układać elementy pojedynczo, jak w metodzie warstwowej, wstawiamy dwa naraz.
U mnie pierwsze trzy tygodnie F2L wyglądały źle. Między parami miałem kilkunastosekundowy namysł, bo nie widziałem, co z czym połączyć. Po dwóch miesiącach ćwiczenia po 30 minut dziennie zszedłem na samym F2L z 60 do 25 sekund i to był moment, w którym cała metoda zaczęła przypominać układanie, a nie rozwiązywanie zagadki.
OLL i PLL, ile algorytmów trzeba znać
Pełne OLL to 57 algorytmów, pełne PLL to 21, razem 78. Ta liczba brzmi groźnie, ale na start nie jest potrzebna. Wersja dwuetapowa, czyli 2-look, to 10 algorytmów OLL (3 na krawędzie i 7 na narożniki) oraz 6 algorytmów PLL. Przykład z ostatniego etapu, T-perm, wygląda tak: R U R' U' R' F R2 U' R' U' R U R' F'.
Pełne OLL zajęło mi około 8 miesięcy, uczyłem się po 1-2 algorytmy tygodniowo. Przez około pół roku kręciłem w okolicach 18 sekund na uproszczonym OLL, zanim zabrałem się za resztę. To pokazuje skalę: do zejścia pod 20 sekund nie potrzebujesz całego zestawu, a dalsza nauka to praca rozłożona na wiele miesięcy.
W jakiej kolejności się uczyć
Najpierw jest krzyż, który robi się w głowie i bez algorytmów. Potem F2L, też intuicyjnie, bo 41 przypadków rozpoznaje się z czasem, a nie wkuwa na pamięć. Dopiero gdy pary wchodzą jako tako, przechodzę do 2-look OLL i 2-look PLL, czyli 16 algorytmów dających pełną funkcjonalność obu etapów w dwóch krokach. Później bierze się pełne PLL, a na końcu pełne OLL.
| Etap | Liczba algorytmów | Uwagi |
|---|---|---|
| Cross | 0 | intuicyjnie, maksymalnie 8 ruchów |
| F2L | 0 | 41 przypadków do rozpoznawania |
| 2-look OLL | 10 | 3 na krawędzie i 7 na narożniki |
| 2-look PLL | 6 | narożniki i krawędzie osobno |
| Pełne PLL | 21 | ostatni etap w jednym kroku |
| Pełne OLL | 57 | ostatni etap w jednym kroku |
Ta kolejność ma sens także dlatego, że każdy etap da się ćwiczyć osobno i szybko sprawdzić, czy działa.
Jak zszedłem poniżej 20 sekund
Startowałem w grudniu 2018 roku ze średnią około 45 sekund. Pierwsze tygodnie to była nauka F2L i same straty, bo nowy sposób układania był wolniejszy od starego. Potem doszły algorytmy dwuetapowe, a czas zaczął spadać. Pierwszy raz poniżej 20 sekund ułożyłem 14 maja 2019 roku, wynik 19,8 s, i do dziś pamiętam tę datę.
Dalej było już wolniej, bo przede mną było pełne OLL. Dziś mam średnią około 12-14 sekund. Dla porządku: czołówka świata ma średnie poniżej 5 sekund, a rekord świata średniej to 3,51 s (stan na październik 2026), więc moje 12 sekund to wciąż poziom amatora.
Zawody, trening i sprzęt
Pierwsze zawody WCA miałem we Wrocławiu w 2019 roku. Średnia wyszła 22 sekundy i miejsce w okolicach 40. na 60 osób, więc daleko od podium. W 2022 roku udało się zająć trzecie miejsce w lokalnych zawodach we Wrocławiu i to jak na razie mój najlepszy wynik.
Do treningu używam csTimer, który jest stoperem, generatorem mieszań i zbieraczem statystyk. Algorytmy i poradniki przeglądam na jperm.net i speedcubedb.com, a w Polsce działa Polskie Stowarzyszenie Speedcubingu. Sam trening wygląda u mnie podobnie jak nauka innych rzeczy: krótkie, regularne sesje dają więcej niż rzadkie maratony, co opisałem też przy okazji tekstu o tym, jak zacząć trenować na siłowni.
Układanie na ślepo nigdy mnie nie ciągnęło, zostaję przy 3x3 na poziomie amatora. Na co dzień układam GAN 12 Maglev, a w plecaku noszę zapasową MoYu RS3 M V5.



