W tym artykule (5)
Wiosną 2024 stałem na driving range Pegaz we Wrocławiu z pożyczonym 7-ironem od kolegi i połową kubełka piłek, których nie umiałem trafić. Dwa miesiące później kupiłem swój pierwszy zestaw — Wilson Profile SGI za jakieś 1100 zł. Po pierwszym pełnym sezonie i drugim, który właśnie się rozpędza, mogę ci powiedzieć, co bym zrobił inaczej, co zrobiłem dobrze i czego bym nie radził kupować na start. Tekst dla ciebie, jeśli stoisz w identycznym miejscu — tydzień po pierwszej lekcji u PGA-pro (~250 zł za godzinę u mnie w mieście), z głową pełną wątpliwości czy w ogóle ma sens pakować się w sport, w którym jeden kij może kosztować tyle, co używany rower.
Krótka prawda na początek: na pierwszy sezon nie potrzebujesz kompletu Mizuno za 8 tysięcy. Potrzebujesz zestawu, który ci wybaczy mishit, da się nim trafić w piłkę z grubsza tam, gdzie celujesz, i nie zniechęci cię portfelem. Reszta to w 80% twoja technika, a w 20% pole, na którym grasz.
Co dostajesz w starter set — anatomia pudełka
Większość zestawów dla początkujących wygląda podobnie i to jest dobra wiadomość — producenci wiedzą, czego nowy gracz potrzebuje, żeby w ogóle zagrać 9 dołków bez płaczu. W moim Wilson Profile SGI dostałem komplet, który pokrywał całe pole.
- Driver — kij na pierwszy strzał z tee, duża głowa (460cc), wybacza dużo
- Fairway wood (3W) — drugie uderzenie z fairway na długim parze 4 lub 5
- Hybryda (4H) — zastępuje trudnego do opanowania długiego irona
- Irony 6-PW — pięć kijów na dystansy 100-160 metrów (różnie, zależy od ciebie)
- Putter — do dobijania piłki na greenie
- Stand bag — torba ze stojakiem i paskami na plecy
- Headcovers — pokrowce na głowy drewnianych kijów
Czego zwykle nie ma: piłek, rękawiczki, znaczników i tee. Doliczysz sobie jeszcze 100-150 zł na start i będziesz gotowy. Brakuje też sand wedge’a i lob wedge’a — w starter secie jest zwykle PW (pitching wedge) i basta. Na pierwszy sezon nie potrzebujesz więcej, kupisz drugi wedge dopiero, jak nauczysz się trafiać w piłkę z bunkra, a to nie kwestia tygodnia.
Wilson Profile vs Callaway Strata Plus vs Cleveland Launcher
Trzy zestawy, które pojawiają się w 90% rekomendacji dla początkujących w Polsce. Każdy z nich kupisz w sklepach golfowych albo na Allegro, każdy ma serwis i części zamienne, każdy obroni cię przed największymi błędami pierwszego sezonu. Różnice są — ale subtelne i bardziej dotyczą tego, co dostajesz w pudełku, niż samej jakości uderzenia.
| Zestaw | Cena (2025-2026) | Liczba kijów + bag | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Wilson Profile SGI | 1100-1300 zł | 10 kijów + cart bag | Solidny default, gracze 165-185 cm, nie szukasz problemów |
| Callaway Strata Plus 16-pcs | 1800-2200 zł | 12 kijów + stand bag + headcovers | Chcesz dłużej zostać przy starter secie, więcej kijów na różne dystanse |
| Cleveland Launcher HB Turbo (komplet) | 3000-3800 zł | Drewna + irony custom z bagiem osobno | Już wiesz, że golf to nie kaprys, masz budżet i grasz min. 1×/tydzień |
Wybrałem Wilson Profile, bo nie miałem pewności, czy w sierpniu nie odłożę zestawu do piwnicy. Spłaciło się — drugi sezon wjeżdżam tymi samymi kijami i jeszcze długo nie planuję upgrade. Strata Plus testowałem u kolegi i szczerze: różnica w uderzeniu z driver’a jest minimalna, różnica w bagu (Stratówy stand bag jest po prostu wygodniejszy do noszenia) — zauważalna. Cleveland Launcher to już inna liga i nie ma sensu kupować go na start, jeśli nie wiesz, czy zostaniesz w sporcie.
Z mojego doświadczenia — pierwszy zestaw to inwestycja w to, czy w ogóle pojedziesz drugi raz na pole golfowe na 9-dołkową rundę. Nie w to, jak daleko poleci piłka.
Używki — kiedy ma sens, gdzie szukać
Trzy razy myślałem o kupnie używanego zestawu, dwa razy się rozmyśliłem, raz prawie kliknąłem „kup teraz” na Allegro o 23:40. Powiem ci, czego się nauczyłem o rynku wtórnym kijów w Polsce.
Używka ma sens, jeśli: znasz kogoś, kto kończy z golfem (znajomy z pracy oddał mi swój stary putter Odyssey za butelkę whisky), masz dostęp do testowania kijów przed zakupem (driving range Pegaz pożyczy kij na kubełek, niektóre sklepy też), albo trafiasz na komplet z dokumentacją i jednym właścicielem od trenera/klubu. Używka NIE ma sensu, jeśli kupujesz „zestaw dziadka po remoncie strychu” — kije z lat 80. mają inne lofty, inne shafty (często stalowe, ciężkie), i są bardziej karą niż pomocą.
- OLX — najwięcej ofert, najwięcej śmieci. Filtruj po marce (Wilson, Callaway, Cleveland, Ping, TaylorMade) i wymagaj zdjęcia każdego kija osobno
- Allegro — droższe, ale częściej z paragonem i opcją zwrotu, dobry filtr na komplety
- Forum Golf 1st i grupy FB — gracze sprzedają sobie sprzęt, ceny uczciwsze, weryfikacja przez społeczność
- Komisy w klubach — Toya Golf, Sobienie i kilka innych klubów ma tablice z używkami od członków, najpewniejsze źródło
Czerwone flagi przy oglądaniu używanego zestawu: rdza na główkach ironów (oznacza długie leżenie w wilgoci), mocno startą griptę (do wymiany 60-80 zł za sztukę × 10 kijów = 600-800 zł), rysy w okolicy face’a drivera, pęknięcia w ferrule (mała czarna obudowa łącząca shaft z główką). Sprawdź też loft drivera — jeśli sprzedawca pisze „regular shaft” a kij jest z 2008 roku, technologia poszła do przodu i ten driver będzie po prostu wolniejszy.
Realistyczna cena za przyzwoity używany zestaw startera w 2025/2026: 600-900 zł. Poniżej 500 zł — szukasz problemów. Powyżej 1200 zł za używkę — kup nowego Wilsona z gwarancją.
Co kupić jeszcze do zestawu
Sam zestaw kijów to dopiero połowa wyjścia na pole. Pierwsza runda na polu z prawdziwą tradycją wymaga jeszcze paru drobiazgów, których nikt ci nie powie w sklepie, jeśli sam nie zapytasz.
- Rękawiczka — Footjoy WeatherSof albo Wilson Staff, 60-90 zł, na lewą rękę dla praworęcznych. Bez niej rączka kija obraca ci się w dłoni przy dłuższych uderzeniach
- Piłki — na pierwszy sezon Wilson Triad albo Top Flite Gamer, 60-90 zł za tuzin. Wiem, że Pro V1 są lepsze, ale stracisz pierwsze 6 piłek w lesie i za bardzo nie odczujesz różnicy
- Tee — drewniane lub plastikowe, opakowanie 50 sztuk za 15-25 zł, bierz dwa rozmiary (długie do drivera, krótkie do ironów z par 3)
- Znacznik piłki — moneta 5 zł też wystarczy, ale kupisz fajny ball marker za 15-30 zł i jest bardziej oficjalnie
- Ręcznik na bag — do czyszczenia główek po każdym uderzeniu, 30-50 zł
- Repair tool — widełki do naprawiania pitch marków na greenie, 20-40 zł, na każdym polu obowiązkowy
W sumie 250-350 zł akcesoriów na start. Brzmi jak przesada przy 1100 zł za zestaw, ale to są rzeczy, których brak natychmiast cię zdradzi jako totalnego nowicjusza i zepsuje ci pierwszą rundę. Caddymaster na Toya Golf raz uprzejmie mi przypomniał, że pitch marki naprawia się po każdym przybyciu na green — od tego dnia repair tool wisi mi na bagu.
Co bym zmienił, gdybym kupował dziś
Trzy rzeczy. Po pierwsze — nie kupowałbym 16-pcs Strata Plus, nawet gdyby było taniej. Dwa dodatkowe kije w zestawie (sand wedge i 5-iron) leżały u mnie pół sezonu, bo nie umiałem ich używać. Wilson Profile z 10 kijami był wystarczający. Po drugie — od razu wziąłbym lekcje przed kupnem zestawu, nie po. PGA-pro od pierwszej godziny powiedziałby mi, że mam za szybki backswing — nauczyłem się tego dwa miesiące i 200 zł później. Po trzecie — kupiłbym lepsze buty. Grałem pierwsze rundy w trampkach, na mokrej trawie zjeżdżałem po fairway jak na sankach. Buty golfowe Footjoy Stratos albo Adidas Tech Response za 350-450 zł oszczędziłyby mi siniaków.
Czy Wilson Profile wystarczy na drugi i trzeci sezon golfa?
Z mojego doświadczenia: tak, jeśli grasz rekreacyjnie 1-2 razy w miesiącu. Limitem zestawu jest twoja technika, nie kije. Upgrade ma sens dopiero, gdy zaczniesz grać turnieje klubowe albo trzymać handicap poniżej 24, a do tego z Wilsonem dojedziesz spokojnie.
Ile naprawdę kosztuje wejście w golfa pierwszego sezonu?
Realny koszt 2024 roku u mnie: 1100 zł zestaw Wilson, 300 zł akcesoria, 250 zł × 4 lekcje PGA-pro = 1000 zł, 8 wejść na driving range Pegaz po 30-40 zł = 280 zł, 6 rund 9-dołkowych na Toya Golf po 110-130 zł = 720 zł. W sumie ~3400 zł na pierwszy pełny sezon kwiecień-październik.
Czy kupić zestaw przed pierwszą lekcją u trenera?
Nie. Pierwsza lekcja u PGA-pro pomoże ci zrozumieć, czy w ogóle ten sport ci pasuje, jakie masz proporcje (PGA-pro pomoże dobrać długość kijów) i czy jesteś leworęczny czy praworęczny w golfowym sensie (to nie zawsze to samo, co w pisaniu). Wypożyczenie kijów na lekcji to zwykle 30-50 zł — taniej niż zwrot zestawu, jeśli okaże się, że golf to jednak nie dla ciebie.


