Cześć, jestem Kuba. Backend developer z Wrocławia, 32 lata, dziewczyna Kasia, mieszkanie na Krzykach, kot u sąsiadów (chyba). I jestem typem człowieka, który nie potrafi mieć jednego hobby. Snowboard od 2010, tenis na klubie na Krzyckiej w niedzielne poranki, wspinaczka na ściance i w Jurze, speedcubing po godzinach (avg 12-14s, GAN 12 maglev, jeśli to coś dla ciebie znaczy), stary motocykl Yamaha XT600 z 1992 roku w garażu rodziców pod Wrocławiem, golf od ostatniego roku — i ten portal jest poniekąd skutkiem ubocznym tego, że codziennie wieczorem opowiadałem Kasi kolejne zajawki, a ona w pewnym momencie powiedziała: „napisz to gdzieś, bo ja tego więcej nie wytrzymam”.
Skąd ten pomysł
Pamiętam moment, w którym pierwszy raz wsiadłem na deskę snowboardową. Czarna Góra, 2010, wypożyczalnia na dole, instruktor który po dwóch zjazdach uznał że dam radę sam (dał radę). Zrobiłem wtedy chyba sześćdziesiąt upadków na ogon i wróciłem do hotelu z siniakiem wielkości talerza. I wiesz co — kupiłem sobie deskę dwa tygodnie później. Burton Custom Flying V, używany, znaleziony na OLX, jeżdżę nim do dzisiaj (z pięcioma serwisami i jedną wymianą wiązań). Wtedy zrozumiałem, jak to działa: jak coś cię złapie, to już nie odpuści.
Potem było tego więcej. Tenis, bo kolega z roboty zaproponował podbicie po pracy i okazało się że jednak mam jakąś rękę do gry. Wspinaczka, bo w sześcioosobowym mieszkaniu na studiach jeden z chłopaków miał chwytotablicę nad drzwiami i to się tak zaczęło. Speedcubing, bo trafiłem na turniej w Hali Stulecia i od tego dnia siedziałem trzy miesiące z kostką w ręku do późnej nocy (Kasia chciała mnie zostawić). Canyoning w Słowenii, bo na Pintereście wyskoczyło zdjęcie z Soča Valley i kupiłem bilety na kolejny weekend. Potem golf, bo dobiłem do trzydziestki i to chyba wtedy człowiek dostaje jakiś gen. Lista długa.
Co tu znajdziesz
Założenie jest proste: piszę o rzeczach, które sam robiłem, próbowałem albo psułem (a tych ostatnich, co do gaźników w Yamasze, było sporo). Bez patosu, bez „zdobywam szczyty”, bez doradzania ci jak masz żyć. Z mojego doświadczenia robi się to mniej więcej tak: spróbujesz, coś ci wyjdzie a coś nie, popełnisz parę błędów, kupisz nie ten sprzęt, ktoś ci pomoże, ktoś ci nie pomoże, w pewnym momencie złapiesz rytm. Tu znajdziesz teksty pisane właśnie z tej perspektywy.
- Sporty zimowe — snowboard od deski przez Sudety po Alpy raz na dwa lata.
- Tenis — z perspektywy kogoś, kto zaczął po trzydziestce i wciąż ma serwis lewostronny do poprawy.
- Wspinaczka — ścianka i skała, Jura Krakowsko-Częstochowska (Podlesice, Rzędkowice), 5b on flash, projekty 6a — bez pretensji do ścisłej czołówki.
- Siłownia i home gym — kiedyś klasyczna sala, dziś Bowflex SelectTech w salonie i parę ciekawych obserwacji o tym, dlaczego to działa.
- Speedcubing — nisza, ale wciąga. Top 3 lokalnych mistrzostw Wrocławia w 2022 (rozmach lokalny).
- Canyoning — dwa wyjazdy do Słowenii, ekipa Outdoor Slovenia, woda zimna jak żart, widoki nie z tej ziemi.
- Stare motocykle — projekt Yamaha XT600 z 1992 — opowieść jak gaźnik nauczył mnie pokory.
- Golf — driving range Pegaz, czasem 9 dołków na Toya Golf Wrocław, świeżak na polu, pełen szacunek dla starszych panów którzy biją dalej niż ja.
Czego tu nie ma
Nie znajdziesz tu porad medycznych, planów dietetycznych ani treningowych pisanych jako recepta dla każdego. Nie jestem trenerem, nie jestem fizjoterapeutą, nie jestem dietetykiem — pisanie o tych rzeczach z pozycji autorytetu byłoby nie fair. Jeśli szukasz researchu o suplementach albo periodyzacji, są lepsze miejsca. Tu czytasz historie, doświadczenia, własne wnioski i rekomendacje sprzętu — ze świadomością, że u ciebie może wyjść inaczej.
Nie zobaczysz też CrossFitu, biegania ultra ani kalisteniki w wydaniu eksperckim. To po prostu nie moja działka. Mój dystans do biegania kończy się na 10 km i to z trudem. Wolę powiedzieć ci o czymś, co naprawdę robię, niż udawać, że ogarniam wszystko.
Jak to czytać
Najprościej: wybierz coś, co cię ciekawi (kategoria w menu, albo lista na stronie głównej), wejdź i przeczytaj. Większość tekstów to luźne opowieści z konkretnymi wskazówkami — gdzie pojechać, jaki sprzęt kupić jako pierwszy, czego nie robić. Jeśli masz pytanie, najszybciej znajdziesz mnie w komentarzach pod konkretnym wpisem.
Jeden ważny zastrzeżenie: nie żyję z reklamy w sensie polecania ci sprzętu, którego nie znam. Modele, które pokazuję, to albo coś, co sam mam (Burton Custom Flying V, Wilson Pro Staff, GAN 12 maglev, Bowflex SelectTech), albo coś, co testowałem u znajomych. Jeśli czegoś nie używałem, to napiszę uczciwie, że to słyszałem od kolegi z klubu albo wyczytałem na forum.
Trochę więcej o mnie
Backend pisze się sam (no, prawie). W pracy spędzam 8-9 godzin dziennie przy klawiaturze i to mnie nauczyło dwóch rzeczy. Ruch po pracy jest absolutnie konieczny, inaczej zaczynają się boleć plecy w takich miejscach, o których wcześniej nie wiedziałem, że istnieją. A najlepsze pomysły? Przychodzą, kiedy jestem na ściance, na desce albo trzymam kostkę w ręku — mózg wreszcie odpoczywa od kodu.
Mieszkam z Kasią we Wrocławiu, weekendy często spędzamy poza miastem — albo na ściance, albo w Sudetach, albo u rodziców pod Wrocławiem gdzie stoi mój nieskończony projekt motocyklowy (Yamaha XT600, 1992, kupiona za grosze w 2021, miała pójść na sezon, idzie czwarty rok). Lubię gotować, ale tak średnio mi wychodzi — Kasia gotuje lepiej. Lubię stare zegarki, ale to temat na inny portal.
Jeśli czytasz to i sam masz tak jak ja — że nie potrafisz wybrać jednego hobby, że co chwilę pojawia ci się w głowie nowy temat, że twoja dziewczyna albo żona ma już dosyć słuchania o przerzutkach albo o tym jaki nowy chwyt udało ci się złapać — to jesteś we właściwym miejscu. Witam serdecznie.
Czy jesteś trenerem albo coachem?
Nie. Jestem amatorem z paroma latami doświadczenia w każdej z opisywanych dziedzin. Pracuję jako backend developer, sport i hobby to moja zajawka po godzinach. Wszystko, co czytasz, to moje własne obserwacje — nie porady eksperta.
O czym najczęściej będziesz pisać?
O sporcie i hobby, które sam uprawiam: snowboard, tenis, wspinaczka, speedcubing, canyoning, golf, home gym, stare motocykle. Plus opowieści z wyjazdów i porady przy doborze sprzętu — z mojego doświadczenia, nie z teorii.
Czy mogę napisać do ciebie z pytaniem albo propozycją tematu?
Tak, najprościej w komentarzu pod konkretnym wpisem — odpowiadam z opóźnieniem, ale odpowiadam. Propozycje tematów też mile widziane, choć nie obiecuję, że napiszę o czymś, czego sam nie robiłem.
Zajrzyj do tekstu o speedcubingu, jeśli chcesz wiedzieć jak człowiek dochodzi do układania kostki w 12 sekund, albo do historii moich gaźników, jeśli wolisz coś z gatunku „dlaczego stary motocykl uczy pokory”. Reszta na stronie głównej. Trzymaj się — Kuba.